Rubinstein

Największy szachista polski

Akiba Rubinstein


Akiba Rubinstein był największym szachistą w dotychczasowej historii szachów polskich.
Urodził się 12 grudnia 1882 r. w Stawiskach koło Łomży. Po zapoznaniu się z grą w szachy zniknęły z jego życia wszelkie inne zainteresowania. Gra w szachy, osiągnięcie sukcesów na tym polu były jedynym celem jego życia.
Karierę szachową rozpoczął w 1903 r., grając w silnym środowisku łódzkim. Mozolną pracą i wyjątkowym talentem utorował sobie w krótkim czasie drogę do kariery międzynarodowej. Tytuł mistrza szachowego zdobył już w 1905 r., uzyskując w silnie obsadzonym turnieju w Barmen I-II miejsce. Od tego turnieju rozpoczyna się pasmo sukcesów
A. Rubinsteina. Zwyciężając kolejno w kilku międzynarodowych turniejach rozgrywanych z udziałem najsilniejszych szachistów tych czasów, wyprzedził wszystkich czołowych zawodników.
W 1909 r. wziął udział w turnieju w Petersburgu, gdzie występował również aktualny mistrz świata Em. Lasker.
W tym turnieju ponownie wyprzedził wielu wspaniałych szachistów i podzielił I-II z mistrzem świata, wygrywając z nim partię w bezpośrednim spotkaniu.

Szczyt osiągnięć A. Rubinsteina przypadł na 1912 r. W tym to roku odniósł zwycięstwo w pięciu wielkich turniejach:
w San Sebastian, Piszczanach, Wrocławiu, Warszawie oraz Wilnie. Po tych sukcesach cały świat szachowy uznał go za jedynego pretendenta do meczu z Em. Laskerem o tytuł mistrza świata. Z różnych względów, głównie natury finansowej, do takiego meczu nie doszło. Potem wybuchła I wojna światowa, która pokrzyżowała plany A. Rubinsteina i źle wpłynęła na jego grę. Po wojnie nadal odnosił sukcesy, ale nie grał już tak pewnie i błyskotliwie jak przedtem. Grał nadal wiele, wygrywał turnieje lub plasował się w ścisłej czołówce. W 1927 r. uświetnił swa obecnością turniej o mistrzostwo Polski, w którym zajął I miejsce.

Wysoką formę A. Rubinstein uzyskał znów w 1930 r., osiągając jeden z największych swych sukcesów.
W czasie drużynowych mistrzostw świta w Hamburgu, grając na pierwszej szachownicy w reprezentacji Polski, osiągnął niespotykany do dziś rezultat 15 punktów z 17 partii (88%) - 13 partii wygrał i 4 zremisował. Należy podkreślić, iż na pierwszej szachownicy grali najlepsi szachiści różnych krajów. Ten wspaniały wynik przyczynił się do sukcesu polskiej drużyny, która zajęła I miejsce i zdobyła tytuł mistrza świata.
W 1932 r., mając 50 lat, wycofał się z czynnego życia szachowego.
Zmarł 14 marca 1961 r.

Akiba Rubinstein był nie tylko jednym z największych szachistów świata, przyczynił się w znacznym stopniu do rozwoju teorii debiutów, gry środkowej i końcowej. Wiele wariantów debiutowych nosi jego imię. Wielkim uznaniem cieszyły się jego głębokie analizy gry środkowej, słynne są także jego analizy gry końcowej.
Wiele wariantów Rubinsteina grywa się do dziś. Powszechnie uznano, że wielką szkodą dla szachów jest fakt nienapisania przez A. Rubinsteina żadnej książki.


 

Źródło: Mirosława Litmanowicz "SZACHY"
M.A.W. Warszawa 1987



 

Nieśmiertelna partia Akiby Rubinsteina

Gambit Hetmański
H. Rotlewi - A. Rubinstein
Łódź 1907

1.d4 d5 2.Sf3 e6 3.e3 c5 4.c4 Sc6 5.Sc3 Sf6 6.d:c5?! G:c5 7.a3 a6 8.b4 Gd6 9.Gb2 0-0 10.Hd2? He7 11.Gd3 d:c4 12.G:c4 b5 13.Gd3 Wfd6 14.He2 Gb7 15.0-0 S:e5 16.S:e5 G:e5 17.f4 Gc7 18.e4 Wac8 19.e5 Gb6+ 20.Kh1 Sg4! 21.Ge4 Hh4 22.g3

Rotlewi - 
Rubinstein

22... W:c3!
Ofiarę Hetmana trzeba przyjąć, po 23.G:c3 G:e4+ białe dostają mata.
23.g:h4 Wd2!! 24.H:d2 G:e4+ 25.Hg2 Wh3!!
Białe poddały partię.




 

Rubinsteina kontynuacja w gambicie Blumenfelda:
I 1.d4 Sf6 2.c4 e6 3.Sf3 c5 4.d5 b5 5.e4
Białe nie tylko nie przyjmują ofiary piona, ale same ze swej strony poświęcają piona.
II 1.d4 Sf6 2.c4 e6 3.Sf3 c5 4.d5 b5 5.a4
Tak zagrał po raz pierwszy Rubinstein przeciwko Spielmannowi w Wiedniu, 1922r.

Rubinsteina kontynuacja w obronie hetmańsko - indyjskiej:
1.d4 Sf6 2.c4 e6 3.Sf3 b6 4.g3 Gb7 5.Gg5 c5 6.d5 e:d5 7.Sh4
Po dalszych ruchach 7... g6 8.Sc3 Gg7 9.0-0 0-0 10.c:d5 białe uzyskują przewagę.

Rubinsteina kontynuacja w obronie Steinitza partii hiszpańskiej:
1.e4 e5 2.Sf3 Sf6 3.Gb5 a6 4.Ga4 d6 5.c3 Gd7 6.d4 Sge7.

Rubinsteina system w obronie francuskiej:
1.e4 e6 2.d4 d5 3.Sc3 d:e4
Czarne od razu likwidują napięcie w centrum i dążą do szybkiego rozwinięcia figur, w szczególności Gc8.

Rubinsteina system w obronie holenderskiej:
1.d4 f5 2.c4 e6 3.Sc3
Białe nie flankują białopolowego gońca lecz grają e2-e3 i rozwijają gońca na d3 lub e2.

Rubinsteina system w obronie Nimzowitscha:
1.d4 Sf6 2.c4 e6 3.Sc3 Gb4 4.e3
Białe zamierzają uniknąć (po Sge2) zdublowania swych pionów na linii "c".
Jego słabą stroną jest opóźnienie rozwoju skrzydła królewskiego.

Rubinsteina wariant w gambicie hetmańskim przyjętym:
1.d4 d5 2.c4 d:c4 3.Sf3 Sf6 4.e3 e6 5.G:c4 c5 6.0-0 a6 7.a4
Ulubione posunięcie Rubinsteina utrudniające b7-b5.

Rubinsteina wariant w obronie francuskiej:
1.e4 e6 2.d4 d5 3.Sc3 Sf6 4.Gg5 d:e4
Ruch ten do praktyki turniejowej wprowadził Burn. Dokładną jego analizę podał Rubinstein.

Rubinsteina wariant w obronie merańskiej:
1.d4 d5 2.c4 c6 3.Sc3 e6 4.Sf3 Sf6 5.e3 Sbd7 6.Gd3 d:c4 7.G:c4 b5 8.Gd3 a6 9.0-0 c5 10.a4

Rubinsteina wariant w otwarciu czterech skoczków:
1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Sc3 Sf6 4.Gb5 Sd4 5.Ga4 Gc5
Ruch ten już na początku XX w. stosowali Marshall, Teichmann i Schlechter, bez dobrych rezultatów.
Dopiero Rubinstein osiągnął w nim sukces, m.in. zwyciężając w San Sebastian: Tarrascha, Tiechmanna, Spielmanna.

Rubinsteina wariant w systemie Nimziwitscha obrony sycylijskiej:
1.e4 c5 2.Sf3 Sf6 3.e5 Sd5 4.Sc3 e6 5.S:d5 e:d5 6.d4 Sc6
Czarne poświęcają piona dla szybkiej mobilizacji sił 7.d:c5 G:c5 8.H:d5 Hb6.

Rubinsteina - Schlechtera system w obronie Tarrascha:
1.d4 d5 2.c4 e6 3.Sc3 c5 4.c:d5 e:d5 5.Sf3





 

Kilka anegdot:


 

Rubinstein grał pewnego razu partię turniejową ze znanym arcymistrzem Samischem. Partia została odłożona w pozycji wyglądającej na remisową, a po wspólnej analizie, przeprowadzonej w czasie przerwy obiadowej, obaj partnerzy doszli do zgodnego wniosku, że powinna zakończyć się remisem.
- Wobec tego zgódźmy się od razu na remis - zaproponował Samisch - Po co mamy wieczorem męczyć się niepotrzebnie przy dogrywce?
- Na remis? - zawahał się Rubinstein. - Można by, ale... Co ja w takim razie będę robił wieczorem?. Nie, lepiej pograjmy jeszcze. Nie wiedziałbym, co robić z wolnym czasem.
- I wiecie co? - opowiadał później Samisch - Rubinstein pokazał mi, jak się wygrywa takie remisowe pozycje!



 

Rubinstein miał kiedyś do dogrania jakąś niezwykle trudną partię turniejową, która absorbowała go całkowicie. Przed rozpoczęciem dogrywki zjadł w hotelu obiad, prawie nie wiedzą co robi, ze wzrokiem utkwiony w podręczną szachownicę. Po obiedzie wyszedł z sali restauracyjnej, ale przechodząc koło jej okien, zobaczył na szybach napisy:
"Śniadania - obiady - kolacje"
- Obiady ? Aha!
Rubinstein wrócił do restauracji, nie pamiętając wcale o spożytym dopiero co obiedzie i zjadł drugi, dziwiąc się tylko trochę, że jakoś nie nadzwyczajnie dopisuje mu apetyt...



 

Rubinstein znany był z tego, że nie zwracał uwagi na to, kto jest jego przeciwnikiem w partii turniejowej. Obchodziła go przede wszystkim sama rozgrywka i wszystkie wynikające z niej problemy, osoba partnera była dla niego sprawą drugorzędną. Grał zawsze z pełnym napięciem, rzadko wstając od szachownicy i niemal nie podnosząc znad niej oczu.
Pewnego dnia, podążając na dogrywki odłożonych partii, Rubinstein spotkał znajomego. Ten po przywitaniu spytał go, z kim będzie grał.
- Nie wiem - odpowiedział arcymistrz.
- Jak to? Nie wie pan, z kim ma pan dogrywkę?
- Nie wiem. Mam parę odłożonych partii.
- W takim razie będzie pan musiał zapytać sędziego...Ale to będzie trochę śmiesznie wyglądało!
- Po co mam pytać? - zdziwił się Rubinstein. - Usiądę po prostu przy swojej partii. Pozycję pamiętam doskonale!

powrót